Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

i niedziela

duo.na

wcale nie latwa, ale juz dobiega konca. Dzieciaki mi dzis dopiekly. Potem prawie 40 minut dreptalam po centrum by znalezc obiecane rodzicom klapki. Znalazlam, doczlapalam na poczte, zapakowalam wraz z innymi zamowionymi rzeczami i wyslalam. Potem chcialam tylko w pobliskim centrum handlowym skorzystac z WC, ale otoczyly mnie tlumy. Byli wszedzie i zupelnie nie rozumialam dlaczego, bo owe centrum znam od dawna i zawsze jest w nim pusto a toalety sa przestronne i czyste (nie przewidzialam, ze centrum oglosi 3 dni soldow). Coz, do przybytku byla kolejka, zatem zrobilam szybki obchod okolicznych stoisk i znalazlam upatrzone kiedys buty. Dzis byly przeceny i buty zostaly nabyte za 40% wyjsciowej ceny. Z toalety nie skorzystalam, ale z usmiechem i poczuciem dobrze spelnionego obowiazku wrocilam do domu.

I niech juz mina wszystkie zawirowania, bo moj portfel robi sie chudszy. A wczoraj wracajac z zajec upatrzylam welniany sweter: piekny, czerwony i cholernie drogi, ale wkrotce czas na prezenty gwiazdkowe wiec moze......

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci