Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

trudny tydzien

duo.na

dobiegl konca... prawie (jeszcze tylko zajecia weekendowe, ale juz z gorki). Trudny, bo nowe grupy, nowy podrecznik.

Nowe grupy, nowi studenci, tym razem roku pierwszego i polubilam te dzieciaki. Troche przerazone na poczatku, ale usmiechniete, z pasja i ochota do nauki - oby taki stan trwal jak najdluzej! Zabawne jest to, ze nauczenie ich nowych slowek -wykraczajacych poza podrecznik - graniczy z cudem! Zapisalam cala tablice - a oni nic. Trzeba podpowiedziec, ze to przeciez slowka dla nich, by umieli cos wiecej, by rozmawiali inaczej, by nie uzywali stereotypowych, ksiazkowych zdan.

I dowcip z ostatnich zajec. Studentka opowiada o swojej rodzinie i mowi, ze ma jeszcze brata starszego. Pytam zatem jak to mozliwe, skoro w Chinach ciagle obowiazuje polityka jednego dziecka. Po chwili namyslu odpowiada: "because my father likes girls":)

Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • fusilla

    Ło matko pojedyncza!!!!!

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci