Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

wrazenia na goraco

duo.na

Wyszlam do pobliskiego punktu xero skopiowac material dla studentow. Zastalam wlasciciela, jego "na oko" 3-4 miesieczne dziecko na kolanach u matki wlasciciela. Dziecko plakalo i mamusia probowala uspokoic po prostu krzyczac do brzdaca. Pokolysala chwile i wystawila na publiczny widok genitalia malucha (o to z reszta nie trudno, bo dzieciaki maja spodnie rozprute w kroku i na pupie) a brzdac wysiusial sie na srodek sklepu. Na pampersach to w Chinach interesu nie zrobia:)

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • kasia.eire

    osłupiałam :-)

  • fusilla

    Luz blues w chińskim wydaniu? :-))))

  • bummer

    Będąc w Pekinie byłem świadkiem jak matka wystawiła dziecko przez okno jadącego autobusu, by to mogło się wysikać (przez wspomnianą dziurę w kroku).

  • duo.na

    bummer@ Jak to mozliwe, ze ona sie nie bala, ze jak na jakims wyboju autobus podskoczy to ona dziecko upusci?

  • bummer

    Chiny nie przestają mnie zadziwiać. Tak samo nie boją się, że dzieciaczki się przeziębią i w środku zimy też biegają w spodniach z dziurami w kroku.

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci