Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

szok kulturowy

duo.na

Wrocilam z Tokio. Jestem w glebokim szoku kulturowym a moj OCD (obsessive compulsive disorder) czy jak kto woli pedantyzm, po kilku dniach w raju, wrocil do piekla i cierpi katusze. Napisze wiecej jak "wrocimy do siebie":)

Na razie sprzatam mieszkanie, bo wiecej w nim kurzu niz w tokijskim metrze.

Komentarze (4)

Dodaj komentarz
  • chiara76

    tak przypuszczałam, że doznasz szoku po Chinach. NIemniej jednak, mój przyjaciel, który mieszkał z japońską rodziną dość długo tamże (teraz jest w USA) przysyłał mi zdjęcia niektórych tamtejszych plaż. Brud, OPONY! sic. Syf jak w krajach co najmniej południowych niestety. Gdybym nie wiedziała, że to prawda, pewnie bym nie uwierzyła. No, ale w Tokio na pewno porządeczek;) pozdrawiam.

  • duo.na

    Szok mnie powalil dopiero po wyladowaniu w Pekinie.
    W Tokjo zartowalismy, ze podloga w publicznej toalecie jest czystsza niz stoliki w dowolnej restauracji w Chinach:)

  • marga77

    zatwem czekam z niecierpliwoscia na relacje :)

  • asiaya

    Właśnie. Czekamy!

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci