Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

planowanie wycieczek po Chinach

duo.na

Chiny wiadomo, kraj rozlegly, z rozwinieta szybka koleja (miejscami niedorozwinieta), kilkoma liniami powietrznymi, autobusami czyli raj na ziemi. Na poczatku lata, zapowiedzial sie z wizyta kolega Obywatela J, turysta specjalnej troski, od razu zastrzegajac sobie wycieczke do stolicy - oczywiscie szybka koleja. Reszte oddal w nasze rece. Zaplanowanie wycieczki zajelo nam mniej wiecej tydzien. Chodzilo o to, by kazdy z nas znalazl cos interesujacego, bysmy nie wiedzali miejsc, ktore ktores nas juz dowiedzilo, by zmiescic sie w dziesieciu dniach.

Na poczatek poszedl Pekin, bo najletwiejszy w organizacji, skoro przez rok tam mieszkalismy i dogodny w transporcie. Chlopaki mieli 4 dni na stolice, pozniej mielismy sie spotkac w Zhengzhou. Powstal plan, zaakceptowany przez wszystkie strony, powstala lista pociagow, ktorymi mielismy sie poruszac, pozostalo kupienie biletow. Juz przy pierwszej wizycie na stacji kolejowej okazalo sie, ze: bilety do Pekinu sa, z Pekinu do Zhengzhou tez, ale dla mnie do Zhengzhou nie ma juz biletow, a na pozostale polaczenia nie prowadzono jeszcze przedsprzedazy. Kupilismy co sie dalo i wrocilismy do domu planowac zmiane trasy. Wypatrzylam polaczenie z miasta sasiedniego, czyli jest ok. Po kilku dniach kolejna wizyta na stacji by kupic kolejna partie biletow, i tak trzy razy. W sumie spedzilismy ponad dwa tygodnie na planowaniu, organizowaniu oraz dopinaniu szczegolow wyjazdu. Szczerze, mielismy dosc, bo czasem okazywalo sie, ze pociag ktorym chcialismy jechac juz nie ma wolnych miejsc - w piec minut po otwarciu przedsprzedazy! Owszem, moglismy podrozowac samolotami, ale kolega to pasjonat transport kolejowego i takiego faut pas by nam nie wybaczyl!

Podsumowujac, lato, tak samo jak okres chinskiego nowego roku oraz pierwszy tydzien pazdziernika, to czas przemieszczania sie wielkich mas i kupno biletow jest bardzo utrudnione. Poza tym, to sama przyjemnosc!

Komentarze (5)

Dodaj komentarz
  • marga77

    marudzisz... ;)))

    nie wierze, zeby w takiej hameryce, co to tez mala nie jest, przygotowania i mecyje z nimi zwiazane, byly mniejsze ... raz sobie tu zafundowalam weekendowa podroz koleja z Koblencji do Lubeki, trwala ta podroz 10 godzin, bo bilet weekendowy obejmuje tylko pociagi zwykle i tzw przyspieszone, przesiadek mialam tez milion i jak sie jakis przesiadkowy spoznil, to wiadomo, sie przedluzalo, kumpela ktora w twn sposob odwiedzilam w Lubece, pukala sie w czolo, a ja sie po prostu przekonalam, ze nigdy tak juz wiecej jezdzic pociagami nie bede :)))

  • duo.na

    @Marga,
    Jasne, przeciez dawno nie marudzilam!

  • fusilla

    Taki ogromniasty kraj, i tylko takie przeszkody? ;-)
    U nas to dopiero sie dzieje na kolei!

  • marga77

    ojtam, ojtam ... stesknilam sie za Toba i Obywatelem J ... chlip

  • duo.na

    @Fusilla,
    Widzisz, chcialabym tylko raz pojechac na stacje I kupic wszystkie mi potrzebne bilety. Wiem, wymagam :)

    @Marga,
    W tym roku jeszcze nie, ale juz w nastepnym szybka kolej bedzie docierala do baardzo oddalonych zakatkow Chin. Zatem planuj podroz!

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci