Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

spokojnosc egzystencji

duo.na

Jesli ktos chce doswiadczyc zycia bez spospiechu, halasu, stresu polecam wycieczke do Kambodzy. Oczywiscie, moze byc nerwowo, ale jesli popatrzec na tubylcow, to zycie plynie powoli. Nie ma wiezowcow, stresujacych godzin pracy, wyscigu szczurow. Sa za to czasem w porze deszczowej zalewane ulice, male kolorowe domki, usmiechnieci ludzie.

Nie trzeba biec do sklepu po chleb, owoce, napoje. Wystarczy poczekac, az pod dom podjedzie transport. Pieczywo, w przeciwienstwie do dostepnego w Chinach jest pyszne i rozborodne: chrupiace bagietki lub paluchy bagietkowe, wieloziarniste chleby, ale tez croissanty, slodkie buleczki. Widac, ze Francuzi wywarli swoja kuchnia wplych na lokalna ludnosc. Owoce sprzedawane s w calosci lub porcjowane, z przyprawami (glownie mieszanka cukru, chilli oraz soli) lub bez.

 

Nawet lod jest dostarczany pod dom, w durzych blokach i na miejscu ciety na mniejsze kawalki. Zmeczeni jazda handlowcy, rozkladaja stolek i siadaja obok roweru, na ktorym prezentuja towar do sprzedania.

Oczywiscie, sa supermarkety, ale w nich kupuja przede wszystkim turysci, nieprzywykli do lokalnych tradycji lub obawiajacy sie porazki jezykowej. Kazdy znajdzie co lubi.

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • marga77

    ta Kambodżę mam na jednym z pierwszych miejsc zapisana :)

  • marga77

    a to tak apropos, jeden z moich ulubionych punkowych grup i tytul ;)))

  • duo.na

    @Marga,
    Spiesz sie, bo Chinole juz tam sa:)

  • duo.na

    @Marga,
    Sugeruje chodzic w koszuli, nawet jesli bedzie bardzo goraco:)

  • marga77

    no tak za dwa lata, jak już osiądziemy w ciepłym kraju i posortujemy priorytety ;) teraz ciągnie nas tutaj klik :)

  • duo.na

    Wiele bym dala a taaaaka zielen! Jedzcie i odpoczywajcie!

  • marga77

    osobiście, to bym już w tejże chwili tam wyruszyła, ale do urlopu jeszcze trzy czwarte miesiąca, zdążymy się jeszcze bardziej namęczyć ;)))

  • sekretarka.bozeny

    Bożena ciekawa jak to jest, jak wszystko człekowi dowożą. :D Zupełnie to odwrotnie niż u niej ;)

  • duo.na

    @Marga,
    Lacze sie bolu. Wprawdzie urlop juz jest, ale dodatkowa praca tez jest. Wiec trzeba zakasac rekawy.... Wyjazdowy urlop mam dopiero pod koniec sierpnia, ale Chinole cos kombinuja z G20; musze w przyszlym tygodniu sie rozeznac.

  • duo.na

    @SekretarkaB,
    Super sprawa! Siedzisz na tarasie, widzisz nadjezdzajacy woz z owocami, zatrzymujesz, kupujesz, pochlaniasz. Myslisz o jakims napoju, bo goraco - masz do wyboru: przyniesc z lodowki czy czekac az podjedzie. Z jedzeniem to samo: isc do restauracji czy poczekac az cos podwioza :)

    Taras naszego domku byl jak kanapa w kinie. Caly dzien mozna bylo siedziec i obserwowac. Nawet ksiazek specjalnie nie bylo czasu czytac :D

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci