Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

oferta

duo.na

Jak widac na obrazku, kawiarnia oferuje: swieza kawowe, rozne wypieki, koktaile oraz milosc. Nie wiem jak ten ostatni produkt jest serwowany, bo nie spytalam.



 

Komentarze (17)

Dodaj komentarz
  • eliatrieste

    Ciekawe czy ten LOVE duzo kosztuje, a moze to efekt uboczny po wypiciu u nich kawy ? :))

  • marga77

    no właśnie, może kawa ma dodatek, który trzeba wciągnąć nosem :D

  • mrufa1408

    mnie sie zdaje, ze mozna sie ciezko zdziwic zamawiajac tam kawe bo napis w zasadzie glosi ze oferuja coffee pie, wiec moze byc, ze do picie jej nie daja ;)
    A swoja droga, mnei kiedys kolezanka zastrzelila mowiac o kawiarni pt Pozegnanie z Afryka (w Stolycy byl kiedys taki przybytek, który sie z czasem rozmnozyl na mini-siec), ze kawe serwuja, jakies tam ciastkow do nie, ale herbata to sie tam nie najesz ;)

  • mrufa1408

    Ooooo i wlasnie mi sie przypomnialo moje 5 minut w Krynicy Morskiej, gdzy wycieczkowalam z dElvix i przy okazji wizytacji jakiegos sklepu, grzebalam intensywnie w torebce - mozna powiedziec, ze kopalam jak terier bo moje torebki to zwykle sa mniej lub bardziej srednie jwielkosci plecakami, a dElvix myslac ze kopie za portfelem u silowala mnei zniechecic i zapytala z naciskiem "I czego ty tam niby szukasz??", a ja zirytowana nieco problemem z wykopanie teg oczeg oszukam (nie pameitam juz czego" odwarknelam coneibadz sarkastycznie "Szczescia w milosci!", wysylac dElvix i ekspedientka w spazmach smiechu na posadzke, co dalo mi chwile spokoju, po czym zarzadly obie, ze mam szukam porzadnie bo one tez reflektuja ;)

  • marga77

    o! Ona tu zamiata, a ja Jej u Bożenki szukam :D

  • duo.na

    @Elia,
    Nie weszlam, nie spytalam, bo osoba serwujaca potrawy nie wygladala na taka, co by wiedziala.

    Zatrzymalam sie przy wystawie, bo byl tam bardzo ladny bialy kot:)

  • duo.na

    @Marga,
    Mnie do wciagania czegokolwiek nosem nikt nie namowi!

  • duo.na

    @mRufa,
    Wiedzialam, ze ktos o szczegol zachaczy:) Odstep miedzy swieza kawa i wypiekiem byl, ale sie nie swiecil!

    Znam takich, ktorzy od razu by doradzili mniejsza torebke, bo latwiej przejrzec zawartosc. Chociaz moje male torebeczki byly wypchane do granic, w kazdym zakatku cos sie chowalo; wiec moze to po prostu zalezy od egzemplarza, tzn wlasciciela torebki

  • duo.na

    @Marga,
    Bozenka ma pozamiatane, wiec mRufa zamiata u mnie; zatem moge spokojnie dopakowac walizki i w koncu sie wyprowadzic!

    Dobrze miec kolezanki, ktore pomagaja:)

  • sekretarka.bozeny

    mRufa zamiotła skutecznie, że aż Bożena zapomniała, co w ogóle miała powiedzieć. :D

  • duo.na

    @SekretarkaB,
    Mama miala metode, ze jak sie zapomni po co sie przyszlo, trzeba pojsc do tego miejsca, w ktorym sie bylo zanim sie przyszlo. Metoda dziala, wyprobowalam; tylko nogi bola.... od chodzenia!
    Zatem spokojnie, wroc gdzie bylas I przyjdz jeszcze raz:)

  • mrufa1408

    Duo/Bozenko - Moja ROtez tak radzila, zeby wrocic skad sie szlo, ale tego... moje roztargnienie sie nie imalo takim oczywistym podstepom i nogi bolaly na daremno ;)

    W male torebki nie wierze, chociaz byl taki czas ze sie lubowalam w takich malutkich plecaczkach, ale nigdy nie przeszkadzalo mi budzic zdziwienie kopiac w nich i wykapujac rzeczy, ktore nie mialy prawa sie w nim zmiescic ani w towrzystwie reszty rzeczy, ani tez solo... obecnie mam 2 w jednym plecako torebke, ktora nosze rozmaicie jako plecak na jendym raminiu, na obu, a czasem jako trobe na wysokosci kolan (na dlugim uchu ;) ) najlepszy wynalazek dekady normalnie :D

  • odwodnik

    Wcale mnie to nie dziwi, miłość jest dla mnie nieodłącznym elementem kawy. Jak można sprzedawac kawę bez miłości?

  • duo.na

    @mRufa,
    Takie wszytko-mieszczace torby nazywam "torbami Mamy Muninka. Niestety, rzutuje to bardzo na ich ciezar.

  • duo.na

    @Odwodnik,
    Czy zamowilabys milosc do filizanki kawy? Bylaby wtedy z mlekiem czy bez?

  • mrufa1408

    najciezsze co mam obecnie na torebkowym stanie to... smarkfony, zwykle dwa, szczegolnie jak podrozuje, nie do konca z wyboru, ale i nie do konca z przymusu. oraz flacha z trucizna, ale to jest ciezkie tylko na poczatku, bo nie jest to flacha samnopelniajac sie :D
    Wielkich worków tez nie lubie, wiec obecni uzywany rozmair jest optymalny - nie za maly na wszystko co niezbednie i nie za duzy, zeby budzic podejrzenia na lotnisku ze mam 2 podreczne bagaze :D

  • odwodnik

    duo.na: Zamówiłabym namacalnie:))) Z mlekiem albo bez w zależności od nastroju.

Dodaj komentarz

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci