Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

bol, rutyna i domowe zoo

duo.na

Myslalam, ze bedzie latwiej, po dwoch tygodniach cwiczen. Niestety, kazdego ranka cialo zdecydowanie informuje o masach miesniowych, ktore popracowaly troche. Rutynowo rano pije kawe, jem dwa banany, ide na zajecia typu: cross-fit, yoga, swiss ball, zaleznie od dnia tygodnia. Po zajeciach obiad i ewentualnie drzemka by zebrac sily przed popoludniowym wyciskiem. Czasem, by nie pic trzeciej kawy, ide na aerobik, to o piatej. Potem wolne... do nastepnego dnia. 

Dziesiec dni ulewnych deszczy chyba minelo bezpowrotnie. Dzis znowu wyszlo slonce. 

frog

Teraz w salonie pod stolikiem siedzi Pan Ropuch. Nie wiem jak tu wlazl, ale musi sam znalezc wyjscie.

Komentarze (10)

Dodaj komentarz
  • marga77

    a ja mam takie widoki ;)

  • eliatrieste

    Fajnych masz tych gosci :))
    ale zeby tak codziennie dawac sobie wycisk... to nie dla mnie, tym bardziej wyrazam swoj podziw :))

  • atagao

    Niezle zoo :)
    Wtrwalosci zycze. Moj gym-fit cam mam o 5 am. Juz sie cialo nauczylo :)

  • duo.na

    @Marga,
    Obiecalas, ze bedziesz o siebie dbac zamiast pracowac jak szalona!

    Moge wyslac zabke naklejke, zeby Tobie nie bylo smutno:)

  • duo.na

    @Elia,
    Tak codziennie to nie, niedziele mam wolne; wtedy zwiedzam okolice:)

  • duo.na

    @Ataga,
    Piata ranno?!!! Ciekawe, ile czasu przyzwyczajalas sie do tego?

    W sumie, moglabym zaczynac o czwaterj, bo wtedy kogut sasiadow budzi okolice:)

  • salmiaki

    To ja chyba stara jestem...
    O 4 to jeszcze zasnąć nie mogę, nie mówiąc o wystawaniu o świcie na trening! Wylądowałabym z Margą w jednej sali...

  • duo.na

    @Salmiaki,
    Nie nazwalabym tego staroscia a innymi przyzwyczajeniami. Rano owszem, wstaje, ale o jedenastej wieczorem juz jestem nie do zycia, zasypiam na stojaco.
    Dla Ciebie zatem dobre bylyby cwiczenia o polnocy:)

  • sekretarka.bozeny

    A zamienisz się z Bożenką? Ona chętnie wypełni dni aerobikami i resztą, byle robotę jej zabrać, na tydzień chociaż.
    Oraz czy nie brakuje Ci nikogo w domu? Bo może to jakiś krewny zaklęty w żabę?

  • duo.na

    @SekretarkaB,
    Na zamiany to sie nie pisze, szczegolnie, ze to zamiana na prace, bo ja z natury leniwa jestem!
    Pome natomiast podac namiary, gdyby Bozenka zdecydowala sie spedzic urlop w pocie czola i bolu miesni:)

    Jak sie Ropuch pojawil, myslalam, zeby moze pocalowac, ale z dwoma ksieciami chyba bym rady nie dala:D

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci