Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

pojedynczosc i ubywanie

duo.na

Podczas ostatniej wizyty w bardzo waznej instytucji polskiej na obczyznie nie obeszlo sie bez zdziwien. Zeby wejsc do instytucji trzeba przecisnac sie przez budynek z bramkami magnetycznymi, gdzie miejsca jest na pol osoby. Otworzylam drzwi, po lewej stal chinczyk pochylony nad dokumentami, zobaczylam bramke, zrobilam krok do przodu i juz bylam po drugiej stronie bramki, ktora kontrolnie zapiszczala. Znad telefonu w rogu maciupkiego pomieszczenia odezwal sie straznik: "pojedynczo prosze!". "Alez ja jestem pojedyncza" - odpowiedzialam.... Wyprosil mnie za drzwi az uporal sie z Azjata.

U pani w instytucji procedura trwala 40  minut. Troche dlugo, biorac pod uwage fakt, ze kilka lat temu w Szanghaju, sprawa zostala zalatwiona zaledwie w 15 minut. Wypelnilam wniosek, w ktorym posiadam ubywatelstwo. Zwrocilam uwage na blad. Pani mowi, ze wnioski drukuje Ministertwo Spraw Zagranicznych nie oni. Zasugerowalam, zeby poinformowala stosowne ministerstwo o bledzie. W odpowiedzi uslyszalam:"pewnie juz im ktos to powiedzial". Osobiscie nie sadze, ale brak zainteresowania poprawnoscia wydrukow powalila mnie na lopatki. Tumiwisizm bardzo boli.

W Pekinie wiosna cala geba!

Komentarze (6)

Dodaj komentarz
  • marga77

    PiSówka doszla nawet do Chin, jak widac :)

    pees: będziecie znowu mieszkac w Pekinie czy byłaś tylko na występach zagranicznych? ;)))

  • duo.na

    @Marga,
    Wywialo mnie bardziej na polnoc, wiosna jest pozniej, zima w zasadzie bezsniezna, ale do waznej instytucji jest kawalek drogi. W Pekinie czuje sie jak u siebie:)

  • mrufa1408

    alez co Ty, Marga, jaka Pisuffka, to jeszcze do nich nie dotarla w tych Chinach i chwalic bogów biurwokracji i za to, jeszcze im teg odo szczescia potrzeba, zwykla biurwiana znieczulica, wiem co mówie, biurwie wiekszosc doroslego zycia ;)

    Ale cod o tego Pekinu to ja tez bardzo prosze o aktualizacje bo wlasnie mialam isc nadac przesylke na ten adres z telefonem koleznki co mam od Ciebie...

  • duo.na

    @mRufa,
    Dobrze mowisz! Pisuffka dotarla do Szanghaju, dalej na polnoc jeszcze nie; chyba za zimino:)
    Szanowny Ojciec tez nazywal to biurwiana znieczulica, duzo lat przezyl w systemie, wiec wiedzial co mowi. Zawsze jak mysle o niechciejstwie, to przypomina mi sie Kubus Puchatek, ktory mawial:'zeby mnie sie tak chcialo, jak mnie sie nie chce!'

    O adresie doniose mailowo, bo znowu kolezanka otworzy paczke i jeszcze cos pozre, albo list po polsku przeczyta:)

  • eliatrieste

    Obie scenki jak u Barei, jestes pojedyncza i masz ubywatelstwo :DDD

  • duo.na

    @Elia,
    Przeraza troche, gdy sie pomysli, ze Bareja tworzyl chyba 30 lat temu, a czasy ponoc sie zmienily!

    Pani urzedniczka wysokiego urzedu stwierdzila, ze przeciez wszystkim ubywa, wiec dlaczego nie ubywatelstwo:)

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci