Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

Podroze miedzykontynentalne, czyli opowiastka o miescie aniolow oraz miescie grzechu

duo.na

Choc Stany Zjednoczone nie byly priorytetem w naszych planach wyjazdowych, tanie bilety czasem podpowiadaja kierunki wycieczek, a dwa tygodnie odpoczynku od mrozu -20 to sama przyjemnosc, prawda? Czyli przejazd przez niebo do piekla i z powrotem.

Podroze miedzykontynentalne to nie tylko dzien minus lub dzien plus (nawet telefon sie zgubil i choc dni tygodnia sie doliczyl bezzblednie, ale daty pomylil), ale tez jetlag; budzisz sie o 4-5 rano myslac, ze moze najlepszym wyjsciem bylaby wycieczka na plaze i ogladanie wschodu slonca, skoro spac sie nie chce. Na wschod slonca sie spoznilismy, ale puste plaze zobaczylismy, w Pacyfiku palce zamoczylismy, z plazy muszelki przytargalismy.

Na plaze dotarlismy po 9, bo podroz metrem trwala blisko godzine. Posiliwszy sie w jedynej otwartej o tak wczesnej porze, typowo amerykanskiej jadlodajni - McDonald’s odbylismy dlugi spacer wybrzezem z Santa Monica przez Muscle Beach do Venice Beach i z powrotem. W Santa Monica, oprocz wlascicieli psow z czworonogami, mijali nas milosnicy porannego biegania oraz specerow w roznym wieku, ale zdecydowanie wiecej bylo osob dojrzalych, byla rowniez pani spacerujaca z uroczym kotem, ktory glosno sie uskarzal… na pieski chyba los.

muscle1

Santa Monica, widok z plazy

Plaza Miesniakow, na ktorej kiedys trenowal Schwarzenegger byla opustoszala z wyjatkiem grupy cwiczacej fitness. Natomiast czesto odwiedzana przez turystow Venice Beach, oprocz licznych knajp (zamknietych o poranku), straganow z ciuchami i pamiatkami, koczujacych bezdomnych, nie ma nic do zaoferowania. Dygresja: wzdloz plazy nie tylko wybudwane sa sciezki rowerowe oraz chodnik dla pieszych, ale tez przestronne toalety z papierem, mydlem oraz nadwornym prysznicem do obmywania ciala z piasku. Dlatego zupelnie nie moglam zrozumiec, ze bedomni byli tak bardzo brudni, przeciez srodki higieny mieli na wyciagniecie reki i za darmo!

Plaza Miesniakow w Santa Monica

Pierwsze wrazenia z Los Angeles to: dwujezycznosc (hiszpansko-angielska; hiszpanski jest na pierwszym miejscu, bo wiecej sie go slyszy), pustki na ulicach (choc oficjalnie jest to drugie po Nowym Jorku najbardziej zaludnione miasto USA), gdzie te 4 miliony ludzi sie podzialy?, brak centrow handlowych oraz supermarketow, a takze brak ostatecznych cen produktow (czyli przy kasie doliczany jest podatek, rozny, wiec kalkulacja ceny ostatecznej jest praktycznie niemozliwa.

Najczesciej w komunikacji miejskiej widywalismy przybyszow z Meksyku i Ameryki Poludniowej, raczej niskiego wzrostu: panow ubranych w niebieskie jeansy i flanelowe koszule w krate oraz nieco otyle panie w srednim wieku; oraz czarnoskorych Amerykanow. Przedstawicieli bialej rasy zobaczylismy dopiero na meczu koszykowki i koncercie Eltona Johna.

Poniewaz trafilismy na koncowke paralizu administracji federalnej, nie mielismy w planach ani muzeow ani tym podobnych instytucji, ktore zostaly czasowo zamkniete. Szkoda tylko, ze zamkniecie objelo tez rezerwaty przyrody. W zamian, rozkoszowalismy sie wieczornymi wyjsciami na mecze i koncerty, spacerami po opustoszalym miescie oraz jak mozna sie domyslac, lokalnymi potrawami.

Staples Center gdzie odbywaly sie mecze i koncerty

Na pierwszy ogien poszedl mecz lokalnej druzyny koszykowki LA Clippers z Sacramento Kings, na ktory bilety kupilismy jeszcze w Chinach bedac. Choc teoretycznie mecz trwa 1 godzine, wyszlismy ze stadionu po blisko 2.5, bo przerwy, dogrywki, reklamy, zabawy dla dzieci (mecz rozgrywany byl w niedzielne poludnie).

bylismy tak daleko

Drugi mecz obejrzelismy na zywo nie dlatego, ze tak nam sie podobalo, ale dlatego, ze trafily sie tanie bilety zaledwie kilka metrow od boiska. Dla Amerykanow ogladanie meczu to czas na picie (glownie piwa) oraz jedzenie, duzo jedzenia (pizza, hot dogi, tacos i popcorn, burger tez), ktore mozna wnosic na miejsca do siedzenia. Dla nas, ceny w Staples Center, czyli miejscu gdzie odbywaly sie imprezy, byly zaporowe, ale po drugim meczu wieczorowa pora skonsumowalismy hot dogi z ulicznego wozka – straganu, calkiem calkiem byly (ojedzeniu oczywiscie bedzie oddzielnie). Ciekawostka: przed wydarzeniami na stadionie handel uliczny jest zakazany (zarcie i picie Amerykanie kupuja na stadionie, jak stoi wyzej), ale po, niezaleznie od pory dnia, juz mozna.

bylismy tak blisko

game_close

 

 

Komentarze (14)

Dodaj komentarz
  • sekretarka.bozeny

    Bożenka może jak już będzie siwa wszędzie, to sobie pojedzie też na takie wycieczki. Bo tylko do tego się wg Bożenki nadają Stany :P

  • duo.na

    @SekretarkaB,
    czyli plan juz masz:)
    nie zycze szybkiego siwienia, ale spotkalam pare bardzo siwych brytyjczykow(pan byl po 80ce),ktorzy wybrali sie na rejs, by zobaczyc Alaske; bardzo sobie chwalili wycieczke. tak ze ten....:D

  • marga77

    o prosze, juz byłaś tam, to ja w ogóle juz nie musze, mogę sie chwalic, jak swoim ufff :D

  • eliatrieste

    Ameryka jaka opisujesz, jest dokladnie taka, jak sobie wyobrazalam... raczej na mojej liscie miejc do odwiedzenia sie nie znajdzie ... ale oczywiscie czytam z zaciekawieniem i czekam na ciag dalszy :))

  • atagao

    Podziwiam Cie za jedzenie ze straganow, hot-dogow ect.
    Polecam super lokalne knajpki, im bardziej lokalne, oblegane przez lokalsow tym lepsze. I tanie.

    Biali jezdza autami swoimi, bo ich stac na te cholernie drogie parkingi.

    Jedzenie jest obsesja Amerykanow. Nic nie obejdzie sie bez ton zarcia. Food, Food i jeszcze raz food!
    I miliony otylychkolyszacych sie na nozkach, jak kaczuszki, koszmar!

  • duo.na

    @Marga,
    Bierz, ale.... mam jeszcze plan przejechac USA pociagiem: parki narodowe (bardzo mnie interesuja), inne miasta; pogadam z twoim Miskiem, moze na pociag da sie namowic:)

  • duo.na

    @Elia,
    Bedzie jeszcze troche, bedzie, bo msuze sie gdzies wygadac:)

  • duo.na

    @Atagao,
    O zarciu bedzie oddzielnie, bo jesc kocham, ale po Chinach, to juz nic nie jest strzasznego, jesli chodzi o stragany z jedzeniem.

    No wlasnie, ceny parkingow: w czasie eventow kolo Staples Center $40, bez $10

  • marga77

    Duo -
    i owszem, da sie namówic na pociąg po Afryce, na ten, to i ja sie dam namówic nawet :D

  • duo.na

    @Marga,
    Podaj szczegoly, bede namawiac Obywatela J !

  • mrufa1408

    Bo urok ameryki, a urok swój ona ma, ujawnia sie nie w najwiekszych miastach, a na tych dlugich kawalkach pomiedzy, w mniejszych miastach, mniej reklamowanych kawalkach natury itp. Zaczynac zwiedzania Imperium od wielkiego miasta zachodniego wybrzeza to jak wyjazd do Paryza celem odwiedzenia wylacznie parków rozrywki ;).
    Oraz nie, wcale nie uwazam ze to raj na ziemii ani nic z tych rzeczy, zamieszkac bym nie chciala za rzadne pieniadze swiata, bo musialabym w miescie i to duzym, a duze miasto w US of A lubie tylko jedno i jest zueplnie gdzie indziej ;).

    Ale co mnie najbardziej intersuje to jak zorganizowalas sobie wize na te okolicznosc - mialas wczesniej czy zalatiwalas w Chinach? Czy moze z racji zmian osobistych juz nie musisz?
    Bo mnie interesuje mozliwosc odnowienia mojej bez jezdzenia w tym celu na Planete Ojczysta.

  • duo.na

    @mRufa,
    Majac bilet za jedyne 3500 yuanow, zgodzilam sie nawet przejsc upokarzajaca i droga procedure wizowa. Na cale szczescie konsulat mam na miejscu, bo gdybym miala wybrac sie do PL po wize, to szkoda czasu, energii i pieniedzy.

    Nie twierdze, ze LA to najlepsza wizytowka USA, jak nie twierdze, ze Szanghai prawdziwe Chiny, dlatego korci mnie przejechac pociagiem (bo prowadzic samochodu to mnie sie nie chce) przez ten kraj:D

  • odwodnik

    Faktycznie dziwni ci bezdomni, ale bezdomnośc, jako zjawisko, to moim zdaniem tak złożony problem społeczny, ze nie przykładałabym społecznie obowiązującej miary do zachowań bezdomnych.

  • duo.na

    @Odwodnik,
    totalna negacja swiata, z ktorego uciekli, zatem; wielu z nich bylo na haju, bo trawke zalegalizowano w Kaliforni, co oznajmialy liczne plakaty.

Dodaj komentarz

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci