Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

Co robia

duo.na

studenci, ktorzy nie chca aktywnie uczestniczyc w zajeciach? Najbardziej leniwi spia! Inni prowadza korespondencje sms-owa, czytaja ksiazki (romansidla) lub co bardziej ambitni powtarzaja material na inne lekcje. Ale tez, co moze was zdziwic, studenci: obcinaja paznokcie, czesza sie, wyciskaja syfy, glosno ziewaja.

A zeby bylo smieszniej, to Chinczycy w pracy, w biurach robia w zasadzie to samo z wyjatkiem czytania czy uczenia sie czegokolwiek oczywiscie :) Moje kolezanki z pracy tak wlasnie postepuja. I z przerazeniem stwierdzam, ze nie widzialam nigdy nauczyciela czytajacego ksiazke!!! Dziewczyny, z ktorymi dziele biuro, sa nauczycielkami angielskiego. Przez 1.5 roku mojej pracy, nie slyszalam jednej piosenki po angielsku! Kolezanki czesto ogladaja filmy w necie, ale tylko chinskie i koreanskie! A jedyna ksiazka jaka zdarza im sie wziac do reki jest slownik. No comment!

Z cyklu studenci - Minmin

duo.na

To dziewczynka z "nowej" mojej klasy zw Chocolate girl, bo jak sama twierdzi bardzo lubi czekolade. Szczuplutka, niewysoka, cicha.

Przez ostatni tydzien nazywalam ja sleeping chocolate beauty, bo spala na zajciach. Na poczatku tygodnia, kiedy jeszcze podnosila glowe znad lawki, pytalam jak sie czuje i czy nie potrzebuje lekarstw, pytalam tez dlaczego rodzice nie zabiora jej do domu, skoro jest naprawde zle. W odpowiedzi uslyszalam, ze nie maja czasu. Hmmm... zadumalam sie. To tak wyglada opieka rodzicielska w Chinach? Przez dwa pierwsze dni, jeszcze widzialam ja wykazujaca odrobine zycia. przez kolejne trzy juz nawet oczu nie otwierala. Nic nie pila i nie jadla. Poszlam do wychowawczyni klasy, by sie dowiedziec co ona zamierza z tym zrobic, bo osobiscie to nawet obawialam sie, ze dziewczynka sie odwodni. W kazdym razie uwazalam, ze nalezy dzialac. Wychowawczyni mnie uswiadomila, ze dziewczynka nie dzwoni do rodzicow, bo oni sa bardzo zajeci. No dobrze, ale ty cos zrob w kocu odpowiadasz za te dzieciaki. Obiecala, ze zadzwoni.

Na kolejnych zajeciach dziewczynki nie bylo, bo rodzice zabrali ja do szpitala na badania. Po kilku dniach wrocila, nawet z usmiechem na twarzy. I mam takie pytanie: po co ci ludzie maja dziecko, skoro nie moga sie nim zajmowac? Praca jest dla nich wazniejsza? Pieniadze to nie wszystko, choc w Chinach bardzo wiele znacza i otwieraja wiele drzwi. Zwierzeta lepiej zajmuja sie swoim potomstwem.

Bilans tygodnia

duo.na

Bilans ubieglego tygodnia wyglada nastepujaco:

1. pierwsza uprzejma pani kierowca autobusu; usmiechnieta do kazdego pasazera i czekajaca na biegnace do autobusu staruszki;

2. podjeta decyzja dot pracy;

3. zakonczenie zajec z grupa, ktorej nie lubilam;

4. rozpoczety tydzien joggingowy; chwilowo nie bedzie kontynuowany z powodu deszczowej pogody

5. pierwszy spotkany w Chinach exhibicjonista;

6. 1 lekcja obslugi bloga;

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci