Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

wieczorowa pora

duo.na

Goraca herbata, komputer....

Nie wiem czy to za sprawa batonikow princessy, ale nawet z nieznosnymi studentami czas minal szybko. Potem poczta. Niestety wyslalam tylko polowe tego co chcialam, bo weszly przepisy o zakazie wysylania zywnosci. A mialam przygotowane piekne ciasteczka ksiezycowe, dla waznej osoby. Coz nie wyslalam. Stalam sie zatem niechcacy posiadaczem dwoch calkiem sporych opakowan mooncakes, bo drugie opakowanie mialo trafic do rodzicow. Sama bede je jadla chyba do wiosny.

I tak z torba pelna ksiazek (bo przeciez po lakcjach), z niewyslanym pudelkiem ciastek, pojechalam do hipermarketu po nakladke na materac. Tu nalezy nadmienic, ze chinskie materace sa bardzo, bardzo twarde. Do tej pory spalam na spiworze i podwojnie zlozonej koldrze, ale noce juz bywaja chlodne. Miala byc nakladka super ciepla z barana, ale baran to chyba ja jestem albo ktos mnie zrobil w balona. W kazdym razie nakladka jest. A lozko teraz jak marzenie! Grasujac po markecie dodalam do koszyka kilka produktow spozywczych i troche chemii. Nakladka wielka, moze nie ciezka, ale mialam wracac taksowka.

Taak, taksowka! Latwo powiedziec. Byla to pora kolacyjna wiec legalne taksowki wlasnie robily postoj. Wlasciciele nielegalnych wehikulow przesadzili z cena. Wrocilam zatem autobusem. Nie szkodzi, jestem przeciez zaprawiona w noszeniu ciezarow. Czasem sama sobie sie dziwie ile to moge udzwignac. Najpiekniejsze jest, ze dzisiejsza noc bedzie nalezala do bardzo wygodnych i mam nadzieje, ze sny tez beda przyjemne.

praca....

duo.na

Wczoraj, w mojej dodatkowej pracy, dzieciaki troche mnie zmeczyly - tzn wyssaly ze mnie cala energie. Zatem dzis ,rano w ramach przygotowan do popoludniowych zajec, wyjelam z szafy magiczne pudelko z princessa kokosowa i po sniadaniu, do kawy, pochlonelam kilka batonikow. I zjem jeszcze przed samym wyjsciem, zeby poprawic sobie humor.

dni wolne

duo.na

Z okazji swieta panstwowego mielismy wolny tydzien. W telewizji "jak za starych dobrych czasow" sama propagadna. Zaczelo sie w czwartek trzygodzinna defilada i wystapieniami oficieli i trwa do dzis. Wspomniana defilade, przedstawiajaca potege Chin, mozna do dzis ogladac we fragmentach na roznych stacjach telewizyjnych. W zaleznosci od stacji i od godziny, nacisk na militaria, strone artystyczna, historie czy znane twarze.

Zycie urozmaica jazda na rolkach przed poludniem a po poludniu gra w badmingtona i ..... oczywiscie zakupy. Ostatnio przechodze "shopping therapy" czyli kupuje duzo i niekoniecznie potrzebnych rzeczy. Z potrzebnych mam sztuczne tulipany w kolorze pomaranczowym, zeby ozywialy sypialnie, sztuczne zolte chryzantemy do jadalni oraz prawdziwe zielone bambusy - dwa z nich juz zolkna, niestety. O niepotrzebnych juz zapomnialam, bo wyladowaly gdzies na dnie szafy - takie przydasie.

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci