Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

Lowy

duo.na

Z wycieczki wrocilam jak wielblad. Dlaczego ksiazki sa tak ciezkie? W ksiegarni spedzilam ponad 3 godziny i wynioslam kilka ksiazek do nauki jezyka, jedna beletrystyke chinska "Marzenie o czerwonym dworze" w tlumaczeniu - na jesieni na jej podstawie ma byc film zatem chce wiedziec co to moze byc, jedna klasyke chinska "Sztuka walki" jako prezent, puzzle - w tymze celu, oraz tomik poezji "wielkiego" pisarza Mao Zedong. Jednakze nie trafilam do mojej ulubionej ksiegarni - nastepnym razem moze sie uda:)

Mi-sie nie chce . . .

duo.na

Nie mam nic przeciw misiom, jestem po prostu zmeczona.... Tym, ze: po raz kolejny wylaczyli prad bez uprzedzenia (i zeby ugotowac kolacje, to chyba ogien na srodku rozpale); szkola po raz kolejny w ostatniej chwili mnie informuje o zmianach; nie mam co czytac; z zoltymi nie daje sie dyskutowac; sasiedzi budza mnie przed 6 rano; nie moge sluchac internetowego radia, bo polaczenie z internetem jest choc raczej go nie ma; training centre do tej pory nie odpowiedzial jak rozplanowano zajecia na weekend najblizszy; szukaniem nowej szkoly; niechecia studentow do nauki; obrazonymi twarzmi kolezanek w pracy (choc tak maja zawsze); leniwymi znajomymi, ktorym slonce przeszkadza w podrozowaniu; itp, itd ........

Postanowilam zatem, ze jutro rano jade do stolicy prowincji by: poszwedac sie ulicami, ktorych nie znam; posiedziec w obcym parku; podumac o prezentach dla rodziny i przyjaciol; pobuszowac w ksiegarniach i moze cos jeszcze. Latwo nie bedzie, bo zapowiadaja slonce, ponad 30*C. Ale uzbrojona jestem w parasol, ktory ma chronic mnie przed sloncem, krem z filtrem 50 oraz butle wody (te z reszta mozna dokupic jesli zabraknie).

 

Zmiany...

duo.na

O tym, ze moja szkola informuje mnie o zmianach w ostatniej chwili, juz wspominalam. I juz mialam zorganizowany weekend i... wszystko szlag trafil. A jakis inny, uprzejmy - psia krew - zolty, mi wypomina, ze to nieladnie odwolywac umowione spotkanie!! O, zesz ty.................. Ja przynajmniej informuje z czterodniowym wyprzedzeniem, ze na spotkaniu sie nie pojawie, bo szkola zazadala mojej obecnosci w niedziele!!!!!

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci