Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

Spoznione refleksje cz.2

duo.na

Juz od dluzszego czasu zbieralam sie z tym wpisem, ale ....- takich ale jest zwykle niezmiernie duzo. Dzis, uprzejmi sasiedzi obudzili mnie o 6.30 i co poczac z tak pieknie rozpoczetym dniem? Strona, na ktorej chcialam zamiescic komentarz dotyczacy spoleczenstwa chinskiego, nie chciala sie otworzyc. Fire Great Wall znowu dziala! Niech ich szlag!

Problem mleczny...

Niedlugo po zakonczeniu Olimpiady w Pekinie, 18 wrzesnia ubieglego roku, wybuchla afera. Zatrute mleko! Kilkadziesiat dzieci w szpitalu, kilka zmarlo - tragedia dla rodzin, tym bardziej, ze w Chinach ciagle obowiazuje polityka jednego dziecka! Pobrano probki z produktow melcznych i stwierdzono wysokie stezenie melaminy w mleku w proszku. Skandal na duza skale! Produkty najbardziej kontrowersyjnego producenta usunieto z rynku. Rzad oglosil liste "bezpiecznych produktow". W trakcie spotkania z dziennikarzami, czlonek kierownictwa firmy Sanlu - tej od ktorej afera sie rozpoczela - powiedzial: "juz od 2006 w produktach naszej firmy znajduje sie melamina, wiec nie rozumiem dlaczego teraz z tego robiony jest problem!" Bilans: 300.000 ofiar, 6 ofiar smiertelnych - nie wiadomo jednak jaki wplyw na rozwoj dziecka w przyszlosci bedzie miala melamina.

A mnie zaswiecila sie czerwona lampka w glowie. Skoro juz od 2006, skoro rzadowe agendy stale badaja sklad mleka (i innych produktow spozywczych), zatem rzad wiedzial juz od dawna! Nic z tym nie zrobiono? Wytlumaczenie jest takie, ze firma od dluzszego czasu eksperymentowala jak by tu zaoszczedzic. Dzieki melaminie mleko ma wyzszy sklad protein, zatem wiecej wody i melaminy w "mleku". I jakie oszczednosci!

Expaci przestali kupowac mleko w ogole. Chinczycy tylko mleko w proszku dla dzieci. A przeciez melamine dodaje sie do mleka jeszcze przed procesem przetwarzania! Ale skoro media podaly, ze reszta jest "bezpieczna", to oni uwierzyli. Tak samo jak wierza, ze rzad dba o ich dobro i zajmie sie wszystkim!

Jako ciekawostke podam, ze rzad chinski wiedzial o problemie mlecznym juz w marcu 2008. Sprawa zostala zatajona przed opinia publiczna, bo trwaly przygotowania do Olimpiady! Wszystko w imie "wyzszego dobra". Od dawna wiadomo, ze jednostka w tym kraju nic nie znaczy. Kilka zgonow, to przeciez nic wielkiego.

I przyklad z supermarketu w mojej okolicy. Mleko nie zostalo wycofane ze sprzedazy! Bo przeciez sklep ponioslby straty! Wiec czekali az towar zostanie wykupiony.

*********************

Jeszcze jedna ciekawostka. Rzad podjal specjalne kroki by zapobiec w przyszlosci tego typu problemom. Nowa ustawa o reklamie naklada na gwiazdy biorace udzial w reklamie odpowiedzialnosc materialna za ewentualne szkody czy choroby jakie moze wywolac reklamowany przez nich produkt. A niby skad aktor ma byc ekspertem w dziedzinie chemii? Czy ma zadac przedstawienia badan, ze produkt, ktory bedzie reklamowany jest bezpieczny? Chyba nie taka jego rola!

Coz, zawsze myslalam, ze to ktos inny jest odpowiedzialny. . . . .

Poranna lekcja

duo.na

Exercise K: Figure out whether the lady is accepting or refusing the invitation or compliment from the man

A. HE: Hi! Didn't we go on a date once? Or was it twice?

    SHE: Must've been once. I never make the same mistake twice!!!

B. HE: I think I could make you very happy.

    SHE: Why? Are you leaving?

C. HE: Go on. Don't be shy. Ask me out?

    SHE: Okay, get out!!!

Przy ostatnim poplakalam sie ze smiechu a moje nowe studenty patrzyly na mnie ze zdziwieniem a ich skosne oczy byly okragle. Coz, nie od dzis wiem, ze mamy rozne poczucie humoru. Choc powinnam napisac, ze my biali, po prostu MAMY POCZUCIE HUMORU!

Deszcz zagrozeniem?

duo.na

Dzis przed poludniem dostaje sms z drugiej szkoly, w ktorej mam wieczorne zajecia niedzielne, ze ich kierowca nie jest dyspozycyjny i nie bedzie mial mnie kto odwiezc po zajeciach. Uprzejmie zapytali czy stanowi to dla mnie problem. Odpowiedzialam, ze nie, tylko dam ich rachunek za taksowke. I moja intuicja cos przeczuwala. Obawialam sie nawet, ze tuz przed zajeciami mi powiedza, ze forsy za taxi nie oddadza. Ale zadnego odzewu nie bylo. Przygotowalam zatem lekcje i juz bylam w trakcie ubierania sie do wyjscia, gdy otrzymuje kolejnego sms tresci nastepujacej:

"there will be the big rain this evening. it is not safe at all so you have no need to come today. we have course next week. i will call you"

I zaczelam sie zastanawiac, co jest groznego w deszczu? Przeciez sie nie rozpuszcze? Ale poniewaz troche znam ten typ, jestem w 99% przekonana, ze nie chca placic za taxi. A wkurza mnie to, ze spaprali mi niedziele. A w nastepnym kontrakcie zazycze sobie klauzule, ze za odwolenie zajec na dwie godziny przed ich rozpoczeciem tez mi placa.

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci