Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

一封来信

duo.na

昨天一个我以前认识的人用上网发了一封信给我.信里他写了我们好久不见了而且看了我在上网写的他才知道我在中国.他说如果这样那就我的梦想成真.我自己问一下他怎么还记住了我的梦想? 他希望要是我在破烂的话就要跟他打电话.但我不知道为什么?三年以前我在家的时候要见面他可是他告诉我他不要所以为什么要现在?

我什么都不理解!

Un vrai chinois

duo.na

Wiele osob pyta jacy sa Chinczycy, jak wyglada zycie w Chinach. Odpowiedzi na takie pytania sa albo zbyt ogolne, albo zbyt szczegolowe. Szczegolowych nikt nie ma ochoty sluchac, bo ja moge o tym godzinami :) Dlugo zastanawialam sie jak Wam przyblizyc tak inny kraj. Przypomnialam dzis sobie o mailu, ktory przyslala mi kolezanka z tekstem "Tu sais que t'es un vrai parisien quand....". To dowcipny wywod o Paryzanach. Postanowialm napisac "cos na wzor".

Prawdziwy mieszkaniec Kraju Srodka:

 
  1. Jada ryz 3 razy dziennie ( i nie widzi w tym nic dziwnego),
  2. Gdy podczas posilku poczuje pragnienie, pije zupe,
  3. Pomidor jada z cukrem a ananasa z sola,
  4. Zupe „chinska” gotuje w garnku dodajac jajo,
  5. Umie dobrze odchrzaknac i splunac,
  6. Nie obowiazuje go zadna kolejka; do kazdej potrafi sie wcisnac bez zwracania na siebie uwagi (wyjatek stanowia kolejki na dworcach; grozi to linczem),
  7. Idzie na spacer lub na zakupy w pizamie,
  8. Nosi za duze buty,
  9. Rozmawia przez telefon komorkowy wystarczajaca glosno, by wszyscy slyszeli,
  10. Prowadzac samochod nie zapomina co kilka minut nacisnac na klakson,
  11. Gdy jest zmeczony przykucnie,
  12. By umyc wlosy idzie do fryzjera,
  13. Zawsze znajdzie miejsce siedzace w zatloczonym autobusie,
  14. Zawsze wskaze droge gdy ktos pyta, nawet gdy nie ma najmniejszego pojecia o jakie miejsce chodzi,
  15. Zawsze gdy widzi bialego czlowieka otwiera buzie ze zdziwienia.
 

Refleksje spoznione

duo.na

Dzis przeczytalam artykul w China Daily o wizycie Premiera w strefie po przesieniu ziemi w Syczuanie. Wen Jiabao pojechal do wiosek najbardziej dotknietych majowa tragedia by celebrowac Chinski Nowy Rok. W artykule czytamy, ze Premier odwaznie stawil czolo lodowej temperaturze. Wzial udzial w obchodach noworocznych przygotowanych przez mniejszosc narodowa Qiang w Beichuan, odwiedzil szpital w Deyang i fabryke turbin a Mianzhu. Pacjentom i ofiarom trzesienia ziemi zyczyl prosperity w nowym roku. Ogladalam tez relacje z jego wizyty w TV i wszystko byloby pieknie gdyby......

Przypomne, ze 12 maja 2008 w prowincji Syczuan mialo miejsce trzesienie ziemi o skali 8 stopni, w ktorym zginelo blisko 70.000 ludzi.

Pamietam, ze plakalam; kolezanki z pracy tez mialy lzy w oczach, gdy ogladalysmy relacje z miejsca tragedii. Po tygodniu nieustannych relacji mialam dosc. Wylaczylam TV moja psyche nie wytrzymala. Natomiast bardzo dotknela mnie reakcja moich uczniow na artykul, ktory wspolnie czytalismy. A moze brak reakcji... Artykul byl trudny (nie jezykowo). Przedstawial emocje rodzicow, ktorych jedyne dziecko umiera. Jak reagowac na taki oto opis: „na ciele mojej corki nie ma obrazen, tylko paznokcie ma zdarte do krwi” – zatem dziewczynka sie udusila!

Musze dodac, ze wladze lokalne zorganizowaly akcje ratunkowa dopiero w kilka godzin po katastrofie. Opieszalosc administracji lokalnej w organizacji akcji ratunkowej i ich arogancja w stosunku do rodzicow. (Rodzice w jednej z zawalonych szkol probowali sami odgruzowywac, ale zostali przegonieni przez policje; ekipa ratunkowa przyjechala dopiero po 5 godzinach!). Korupcja!!! – jak wytlumaczyc to, ze budynki administracji panstwowej stoja a szkoly sie zawalily, choc nie byly starsze? Dzieciaki stwierdzily, ze ich to zasmucilo. Zadnej zlosci, zadnej lzy, prawie bez emocji.

Rozmiary tragedii przerosly sily Chin. Wladze ostatecznie zgodzily sie przyjac pomoc miedzynarodowa. Na uwage jednak zasluguje fakt, ze brytyjskiej ekipie odmowiona wstepu do strefy dotknietej tragedia. Po kilkudiowym postoju w Hong Kongu wrocila do kraju! Skad ta wybiorczosc. Przeciez niewazne kto pomaga! Liczy sie zycie ludzi! ... Chyba, ale nie w Chinach.

I dodam jeszcze jak Chinczycy byli z siebie dumni, ze mimo tragedii jaka ich spotkala, to zorganizowali tak wspaniala Olimpiadie!

Owszem Olimpiade zorganizowali, ale troche zapomnieli o ofiarach tragedii w Syczuanie. Dzis nawet polowa z nich nie ma mieszkan. Ciagle zyja w namiotach a zima ich nie rozpieszcza. I pamietam jak we wrzesniu pytalam studentow o pomoc dla ofiar. Mowilam im, ze ciagle mieszkaja w namiotach. Dzieciaki z usmiechem na ustach odpowiadaly, ze rzad sie tym zajmie. To niesamowite, jak oni wierza w swoj rzad i partie. Zupelnie bezkrytycznie, jak kilkuletnie dzieci... Niestety zostaje im to do konca zycia. W koncu do tego sa trenowani przez cala swoja edukacje – zaakceptowac!

Telewizja pokazuje mi piekne obrazy, ale ja tego nie kupuje! Czekam na konkrety. Jedna rodzina w nowym M3 mnie niesatysfakcjonuje. Mam tylko nadzieje, ze zima w Syczuanie nie bedzie zbyt sroga....

I jeszcze zdjecie, ktore dla mnie pozostanie symbolem majowej tragedii (wrazliwi nie powinni ogladac!!!)

 

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci