Menu

Śladami Cesarzowej

podążają Ci, dla ktorych chińszczyzna to coś więcej niż ryż z warzywami w pięciu smakach....

Wpisy otagowane : wycieczki

zdobywanie Port Arthur,

duo.na

czyli chinska mitologia. Chinczycy lubia doradzac szczegolnie, gdy znaja temat z ksiazek lub artykulow. Napisane jest, ze w miescie X trzeba zjesc robaki, to bezrefleksyjnie beda powtarzac. Napisane jest, ze trzeba udac sie do parku rozrywki, jak wyzej. Niewazne, ze park jest dla dzieci a zainteresowany jest osoba dorosla bez przychowku.

Wspomnialam, ze wybieram sie do Dalian. Oczywiscie wszyscy gromko krzykneli, ze musze zjesc owoce morza, ale nikt nie byl w stanie zasugerowac restauracji, nawet osoby, ktore w miejscowosci byly lub tam mieszkaja. Juz mnie to nie dziwi. Miejscowosc jest oddalona  tylko 2 godziny jazdy pociagiem, dwa dni, wytrzymam..... McDonald jest chyba wszedzie (nie jestem fanka, ale cos jesc trzeba)! Znalazl sie nawet KFC w budynku, ktory przypominal bardziej kosciol niz restauracje.

kfc3

Zarezerwowany zostal hotel w porosyjskiej czesci, niedaleko dworca. Budynek malowniczy, ale jak sie okazalo, pokoj bez okna. Obsluga tlumaczyla, ze to nie ich wina, ze na stronie internetowej nie ma o tym informacji. Nie pojechalam na wyczeczke, by w pokoju hotelowym czas spedzac, a noc wszedzie tak samo czarna. Hotel, wybudowany w podobnym stylu, znajdowal sie tu za przedstawionym ponizej muzeum sztuki, zamknietym na cztery spusty.

Miasto w starszej, pierwotnej czesci przypomina architektura Qingdao oraz Harbin. HArbin, kiedys odwiedzilam w zimie, by podziwiac rzezby sniezne i lodowe. Pozostalosci zabudowan rosyjskich oraz poutykane miedzy nimi wiezowce, gdzieniegdzie wzniesienia i cale mnostwo jednokierunkowych ulic.

Poza tym cyrylica w historycznej czesci, ktora przypomniala mi, ze nauka w szkole podstawowej nie poszla na marne, mimo staran pani J.

ulica rosyjska w perspektywie

dom w bluszczu

 

zamkniety dla zwiedzajacych kosciol

Poruszanie sie po miescie, dokladniej identyfikowanie aktualnej pozycji, sprawialo mnam nieco problemow pierwszego dnia. Przyzwyczajeni do papierowych map, nie moglismy odnalezc sie na wydrukach sporzadzonych przed wyjazdem. Droge do hotelu wydrukowalismy z trzech roznych zrodel, ktore to trzy zrodla wskazywaly inne polozenie. Na szczescie sa taksowki. Drugiego dnia wybralam sie samotnie na kawe, probojac przy okazji dojsc do slynnego Placu Sun Yatsena.

Kawa, owszem dobra, ale wysoka cene oczekuje czegos wiecej niz ciastka podanego na drewnianej tacy i torebce foliowej.

Dojscie do placu bylo wyzwaniem. Majac juz nieco rozeznania w terenie postawilam upewnic sie, ze ide w dobrym kierunku. Przyuliczna mapa informowala, ze jestem bardzo oddalona od miejsca przeznaczenia i powinnam isc w przeciwnym kierunku. GPS w telefonie informowal, ze wlasnie minelam to czego szukam (szukalam duzego ronda a zadnego po drodze nie minelam), a intuicja podpowiadala isc nieco dalej w obranym przeze mnie kierunku. Wygrala intuicja i plac sie znalazl, pomimo usilnych namow ze strony GPS, by isc w przeciwnym kierunku.

w dawnych siedzibach lokalnego rzadu, teraz mieszcza sie banki

a zegar wskazuje dokladny czas

cdn.

 

Palac Muzeum w Shenyang

duo.na

W przedmajowy wolny dzien wybralam sie do lokalnego zabytku, bo to juz najwyzszy czas, by zapoznac sie z bogatym dziedzictwem jakie oferuje nowa prowincja.  

 

brama pierwsza, zewnetrzna

Zeby nie przynudzac historia, krotko wspomne, ze zabytek wzorowany na pekinskim Zakazanym Miescie wybudowali Mandzurowie, zalozyciele ostatniej rzadzacej Chinami dynastii Qing, w poczatkach XVII wieku. Mandzurowie, gdy podbili Chiny, przeniesli sie do Pekinu, odwiedzajac palac polnocny dosc rzadko.

dachy i niebo zawsze atrakcyjne

Przyzwyczajonemu do europejskich zabytkow czlowiekowi, trudno zrozumiec, ze do zwiedzania z 20 budynkow jest tylko 5, a kazdy z nich to praktycznie pusta sala, z jednym krzeslem i stolikiem, lub jednym wyraznie zakurzonym lozkiem. Trudno wywnioskowac jaki styl dekoracji wnetrz byl na przestrzeni lat popularny. Sciennych dekoracji, poza swiatynia, nie ma, a jedna pokazana waza (ktora z reszta przypominala styl z dynastii Ming, czyli 200 lat wczesniejszej dynastii rdzennie chinskiej) sprawy nie poprawia. Ekspozycji przedmiotow z epoki w zasadzie nie ma, a szkoda, bo chcialam porownac z tym, co pamietam z Pekinu.

nascienne mozaiki przedstawiaja zurawie i czaple

 

tradycyjnie w Chinach byly by tu smoki

Kruzganki przy zamknietych pomieszczeniach, ktore skrywaly wiele ciekawych, z lekka zapomnianych sprzetow uzytku codziennego (coc niecos mozna bylo dostrzec przez calkiem brudne szyby)

obowiazkowa sesja zdjeciowa na mostku

sala audiencji, jedyna z otwartych

dowod na to, ze mieli zboze (zarna wygladaly na calkiem nowe)

wykonczenia dachow, oprocz tradycyjnie chinskich zwierzat, ozdobione byly sylwetkami ludzkimi

Wedrowka przez dziedzince, wokol zamknietych dla zwiedzajacych swiatyn i sal, trwala niecala godzine. Gdyby przy bileterni byla informacja, ze jeden z glownych budynkow jest w remoncie, z w ogole bym nie zwiedzala. Zadowoliabym sie internetowa strona muzeum.

 



gdzie pojechac?

duo.na

Nudzi nam sie, to planujemy wycieczki, po raz kolejny do Japonii. Tym razem na wyspe Kyushu. Troche nas zaniepokoily wiadomosci o ostatnich trzesieniach ziemi w tamtych rejonach, ale jak na razie hotele stoja jak staly. Jest tylko pytanie czy pociagi beda, bo to jest wycieczka objazdowa lokalnymi pociagami: od najbardziej nowoczesnych Shinkansen, przez wyjete z mangi Aso boy, do chyba ostatniego juz parowca.

 

Zainteresowanym podsylam link do strony, ktora podaje rozklady, opisy tras oraz wystroj pociagow: http://www.jrkyushu.co.jp/english/time_table/time_table.jsp

Zabawa jest przednia: klikasz na "routing" a po mapie sunie pociag wykreslajac swoja trase, klikasz na "details" i ogadasz wnetrza pociagow.

 

© Śladami Cesarzowej
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci